Maciej
24 września 2026

Szybki montaż, rolety super. Polecam!!
Opinie pochodzą z naszej wizytówki Google oraz z portalu trojmiasto.pl i są wyświetlane bez selekcji, również te krytyczne. Wybierz produkt, aby przeczytać, co klienci piszą o roletach, plisach, żaluzjach czy moskitierach.
Opinie (357), od najnowszych:
Maciej
24 września 2026

Szybki montaż, rolety super. Polecam!!
Danuta Duszyńska
17 września 2026

Znakomita firma, polecam szczerze. Wszystkie terminy dotrzymane, rolety założone sprawnie i szybko. Efekt
Wojtek Kwidzinski
8 września 2026
Polecam, sprawa i szyba realizacja, bardzo dobry kontakt związany z wyceną i usługa montażu.
Anna Kopyść
8 września 2026
Polecam. Profesjonalna firma. Super montaż i wszystko w terminie.
Michał Radziejewski
2 września 2026
Świetni fachowcy. Usługa wykonana profesjonalnie i szybko. Bardzo rozsądne ceny. Świetny kontakt z firmą i dbają o klienta. Zdecydowanie polecam. Michał Radziejewski
Piotr
31 sierpnia 2026

Jestem zadowolony
Lidia Ochrymowicz
19 sierpnia 2026
Profesjonalna i bardzo sympatyczna obsługa.Założenie rolety zajęło tylko kilka minut.Polecam.
Marcin Fidler
10 sierpnia 2026
Bardzo Dobra Firma Montaż Moskitiery Przed Czasem. Bardzo Dobry Kontakt Z Firmą. Jestem Bardzo Zadowolony z Usług Firmy W Przyszłości Z Miłą Chęcią Skorzystam Z Usług Firmy
Kaz Gajzler
3 lipca 2026
Klient wystawił ocenę bez komentarza.
Michał Domozych
1 lipca 2026
Skuszony świetnymi ocenami, zamówiłem montaż moskitier w dwóch lokalizacjach. Wcześniej na próbę kupiłem moskitierę z pomarańczowego portalu za 70 zł z wysyłką i chciałem porównać, czy warto dopłacić za profesjonalny pomiar. Mocno się rozczarowałem. Organizacja i pomiary to abstrakcja. Na dwa adresy przyjechało dwóch panów. Pan z piątku zmierzył wszystko szybko i poszedł, ofertę wysłał sprawnie. Pan z poniedziałku zaprezentował brak profesjonalizmu w kontakcie – nie potrafił określić godziny przyjazdu, a na proste pytania reagował pretensjami, podnosząc głos, że na niego krzyczę, przeszkadzam mu i że może wyjść. Paradoksalnie spędził 25 minut na mierzeniu i zrobił to dokładnie – 3 z 4 moskitier z jego adresu były prawie idealnie dopasowane. Na ofertę od niego czekałem jednak aż do piątku. Najgorsze były ich mądrości. Obaj byli negatywnie nastawieni i niezadowoleni, że to „tylko pomiar na moskitiery”. Pan z piątku rzucił tekstem, że ciężko mierzy się okna bez uszczelek... Myślałem, że mówi o oknach sprzed 30 lat, gdzie uszczelki wklejało się samemu. Typowe opowiadanie bajek (w stylu „klucza do kilwatera”), żeby udawać eksperta i wmówić klientowi, że się nie zna. Co ciekawe, firma nie podaje wymiarów okien na fakturze, twierdząc, że to ich własność. Za cztery mniejsze okna (120x60) zapłaciłem 950 zł, a za cztery większe (100x100) pod drugim adresem – 1150 zł. Wychodzi ok. 300 zł za sztukę. Profile i wykonanie wyglądają identycznie jak te z pomarańczowego portalu, tyle że z kilkusetprocentową narzutą za sam wymiar, bo produkcję i tak zlecają na zewnątrz. Przez opóźnienia z ofertą terminy się rozjechały. Pierwsze zamówienie zrobili w 3 tygodnie, na drugie czekałem aż 5. W biurze pani wmawiała mi, że to moja wina, bo za późno zaakceptowałem ofertę, podając wyssaną z palca, późniejszą datę z systemu – zapominając, że to ich pracownik zwlekał z wysyłką. Montaż pokazał brak powtarzalności. Obaj obiecywali dopasowanie na 3 mm z góry i po bokach. Rzeczywistość zweryfikowała obietnice – zrobiono to „na oko”. Moskitiery od pana z piątku pozostawiają bardzo dużo do życzenia. Na zdjęciach widać, jak wyszło jedno z okien, reszta wygląda tak samo. Jedna firma, a efekty skrajnie różne, zależnie od tego, kto trzymał miarkę. Obaj twierdzili, że haczyki dobiera się pod grubość uszczelki, po czym założyli uniwersalne zaczepy 10 mm, które wgniatały i niszczyły uszczelki. Musiałem sam domawiać w sieci haczyki (11 mm i 13 mm) i je wymieniać. Na zdjęciach wrzucam porównanie zaczepów dobranych przeze mnie do szerokości profilu kontra to, co zostawiła firma. Podczas dokręcania śrubek m3 pan z poniedziałku tak stękał, że słychać go było w całym mieszkaniu, a po jego wyjściu okazało się, że w kilku miejscach gwinty są po prostu zerwane – sami oceńcie, czemu tak robił. Pan z piątku przy montażu poluzował wentylację okienną – osłonek na śrubki już nie założył, bo „po co”, schował je do kieszeni i oddał dopiero po upomnieniu. Na koniec higiena. Pan z piątku przyszedł w skrajnie stęchłym stroju. Sam pracuję fizycznie i odróżniam zapach człowieka zmęczonego pracą od ubrań, które od dawna nie widziały pralki. Po jego wizycie wietrzyłem mieszkanie przez pół dnia. Podsumowując: płacisz ponad 2 tysiące za usługę premium, a dostajesz produkt jak z neta, z fatalnym montażem, przekręconymi gwintami, niszczeniem uszczelek i opóźnieniami w biurze. Drugi raz bym ich nie wybrał. Lepiej kupić moskitiery samemu na pomarańczowym portalu, zrobić bezpieczny zapas na wymiarach i założyć w 10 minut z porządnymi elementami. Ponad 200 zł czystej marży na sztuce za taką jakość to nieporozumienie.
Odpowiedź M&G Rolety
Po zapoznaniu się ze sprawą pomyślałem, że najlepszą odpowiedzią będzie wklejenie wyjaśnień osób, co były na pomiarach i montażach. PAN Z PONIEDZIAŁKU: Klient zapłacił za usługę nie zgłaszając żadnych uwag w trakcie, ani bezpośrednio po montażu. Klient ma przecież 2 lata gwarancji – dlaczego do dnia dzisiejszego nie została zgłoszona żadna reklamacja? Sam również poprosił o nie dokręcanie mocno wszystkich haczyków, że ewentualnie zrobi to sobie sam. Mamy historię sms: pomiar z 27 kwietnia (poniedziałek), wycena wysłana do biura 28 kwietnia (wtorek na drugi dzień) a z biura przesłano wycenę na bieżąco - (nie po tygodniu!!!). Pan pisze, że były mierzone okna bez uszczelek – jak to możliwe, skoro zdjęcia są z uszczelkami (ani ja ani Bartek nie mierzyliśmy okien bez uszczelek). Nie przypominam sobie żebym mówił o „powtarzalności” i „3mm” - skąd takie informacje? Nie wiem. Teraz jeżeli chodzi o zachowanie – na pomiarach 27 kwietnia Pan ewidentnie zaczął od pretensji i podniesionego tonu, że chce coś profesjonalnego a nie to coś co już ma bo to prześwity, nierówne ramki, itd. Cierpliwie i grzecznie czekałem … na zmianę tonu i normalnie opowiadałem. Pan w pewnym momencie zaczął do mnie niemiło i prawie krzyczeć – odpowiedziałem (na razie spokojnie) – „proszę na mnie nie krzyczeć”, Pan nie zmienił sposobu komunikacji – więc ponownie w miarę spokojnie - „proszę na mnie nie krzyczeć, bo w ten sposób nie będziemy rozmawiać” czy jakoś tak, Pan nie zmienił sposobu komunikacji – więc stanowczo równie podniesionym głosem co klient powiedziałem „Proszę na mnie nie krzyczeć i nie podnosić głosu” dodając spokojnie „mam mierzyć dalej czy kończymy pomiary?” – Pan dalej komunikował się normalnym tonem, zaakceptował dalszy pomiar, próbując co prawda jakimiś docinkami wyprowadzić mnie z równowagi – jednak wytrzymałem w spokoju do końca. Z mojej strony nie padło słowo w stylu, że klient mi przeszkadza!! to raczej on sposobem komunikacji za wszelką cenę chyba chciał pokazać, że on jest „wielki” klient bo chce coś zamówić a ja tylko zwykły robol, który się na niczym nie zna. PAN Z PIĄTKU: Byłem na czas i na pomiarze i na montażu. Podczas pomiaru klient rzucał jakieś uszczypliwości- pomyślałem pewnie taki typ. Nawet jak wchodząc do mieszkania na starcie jak zakładałem worki na buty to mówi: pewnie wielokrotnego użytku... Ale kłótni z klientem absolutnie nie miałem :D mierząc tłumaczyłem, że są rozbieżności w różnych miejscach na szerokości (nierówności na oknach to raczej standard i to normalne). Klientowi nie podobało się, że musimy odsuwać meble do pomiaru. Może te rzeczy uznał za negatywne nastawienie i „mądrości”? Raczej starałem się przedstawić sytuację z rozbieżnościami taką jaką jest. Ofertę wysłałem szybko , została zaakceptowana, zleciłem na bieżąco. Nie wiem skąd informacje , że bierzemy z zewnątrz moskitiery Przyjechałem na montaż. Znowu klient zaczął od uszczypliwości- że on to wogole nie ma czasu na ten montaż w tym tygodniu i że w ogóle ten drugi kolega to chciał go pobić :DD myślę sobie robię swoje i wychodzę. Zamontowałem – kołnierze przykryły nierówności. Więc na ostatnim zdjęciu nie wiem skąd ta szpara- może klient sam przesunął po wymianie haczyków. Faktycznie co mogę sobie zarzucić to to, że zaślepek nie włożyłem do obudowy wywietrznika- klient to zauważył. Przyznałem, że zapomniałem o tym, ale mogę włożyć. Luzować wywietrznik musiałem - o tym była mowa na pomiarze. Haczyki dałem 10 - wielkość taka jak powinna być. Co do stroju - co mogę powiedzieć - koszulki zmieniam , myję się regularnie, ubrania piorę, nie przypominam sobie, żeby na montażu leciało mi po czole, a tym bardziej z pod pachy. OD WŁAŚCICIELA: Dodam tylko, że staramy się wykonać swoją pracę jak najlepiej, ale jak widać nie wszyscy są zadowoleni. No cóż, pozostaje nam wierzyć, że większość naszych opinii jednak świadczy o nas dobrze.
Slawomir
20 czerwca 2026

Profesjonalna usługa. Bardzo polecam.
Andrzej Krupa
7 czerwca 2026
Już drugi raz korzystam z usług tej firmy. Panowie pomogli dobrać rolety dzień noc, rolety nocne oraz rolety antywłamaniowe. Bardzo dobra komunikacja z klientem. Czas realizacji zamówienia wyniósł kilka tygodni od wstępnej wyceny, o którą zapytałem. Ceny jak najbardziej konkurencyjne. Szczerze polecam. Prawdopodobnie będę potrzebował rolet w przyszłości i wiem, że zwrócę się do M&G.